Jak radzić sobie ze smutkiem

Zastanawiam się, po co tu przyszedł. Już dawno uzgodniliśmy przecież, że to koniec. Że jego noga nie postanie więcej w moim domu, w mojej głowie. Wkrada się powoli, nie pytając o zdanie. Przemyka na początku niezauważony. Wydaje się, że tylko na chwilę, na moment, wpadł bez zapowiedzi. Wolałabym, żeby go tu nie było. Nie teraz,…Czytaj dalej „Przyszedł i nie chce odejść. Czyli jak radzić sobie ze smutkiem?”