Jak podchodzić do problemów, żeby nas nie niszczyły?

Categories Dobra samoocena, Dobre życie
Problemy

Życie składa się z wielu części składowych, a jedną z tych części są problemy. No nie ma siły, żeby ich uniknąć. Owszem, można zminimalizować ich występowanie, niektórym kłopotom da się zapobiec, zdarzają się także okresy bezproblemowe, ale na ogół przeszkody mniejsze czy większe, są częścią naszego życia. Jeśli sami nie mamy problemów, to od czasu do czasu mają je nasi bliscy, a przejmujemy się nimi, jakby były po trosze nasze. Rozstania, choroby, smutki, finanse, niezaspokojone potrzeby. Ale wbrew pozorom nie jest najważniejsze to, jakie przeszkody nam wyskakują na drodze, tylko to, jaką przyjmujemy wobec nich postawę.

“Jesteśmy czymś więcej niż tylko sumą własnych problemów”

Myślę, że każdy z nas zna przynajmniej jednego człowieka który, pomimo że ma więcej problemów niż inni, chodzi z uśmiechem na twarzy. Ale nie takim nieszczerym uśmiechem, tylko rzeczywiście swoje problemy traktuje jak mały wybój na drodze, jak niewielką rysę na wielkim obrazie, którą nie ma potrzeby zaprzątać sobie głowy. Kiedy przyglądam się takim ludziom, zastanawiam się, jak oni to robią? Czy ja nie załamałabym się na ich miejscu?

Jeśli mamy skłonność do utożsamiania się z własnymi problemami i zatracania się w nich, najlepsze co możemy dla siebie zrobić, to popracować nad jednym z komponentów poczucia własnej wartości. Dokładniej – dążeniem do skuteczności.

Twoje problemy należą do Ciebie, ale Ty nie należysz do nich.

Człowiek wytrwały wobec problemów, stara się je zrozumieć, nawet jeśli sprawia mu to pewną trudność. Przeszkody w dążeniu do celu, czy poprawienia swoich umiejętności, nie zniechęcają go na tyle, żeby zaprzestać starań.

Dążenie do skuteczności chroni nas przed identyfikowaniem siebie czy poczucia własnej wartości z uczuciami lęku, czy bezradności. Rozumiemy, że są one chwilowe i nie godzimy się na to, by pojmować je jako część nas.
Załóżmy, że przechodzisz trudny okres, bo właśnie się z kimś rozstałeś. Możesz czuć się bezkreśnie smutny, zdołowany, bezradny i bezsilny, ale kiedy twoje poczucie własnej wartości jest zdrowe, zdajesz sobie sprawę, że ten stan wywołany został przez zmianę, na którą nie byłeś gotowy i że na ogół nie jesteś bezradny oraz bezsilny, to jest stan, w którym trwasz TERAZ, ale prędzej czy później on minie.

“Nie porzucaj przekonania, że można panować nad własnym życiem”

Często ludzie, którzy uwikłani są w problemy nie do rozwiązania, wkurzeni na niektóre sfery swojego życia, oraz dzieci, które trwają w niesprzyjającym im środowisku, przejawiają strategię przetrwania określaną jako strategiczne dystansowanie się.

Nie chodzi o wycofywanie się prowadzące do zaburzeń, ale dystansowanie się od pewnych aspektów życia, które mogą nam zaszkodzić. Kiedy napotykamy problemy, których rozwikłanie nie należy do najłatwiejszych zadań, albo których rozwiązanie nie zależy od nas, strategiczne dystansowanie się może uchronić nas przed smutkiem i poczuciem winy.

“Dzieci w jakiś sposób wiedzą, że “to nie wszystko, co istnieje”. Trzymają się przeświadczenia, że gdzieś istnieje lepsza alternatywa i że pewnego dnia znajdą do niej drogę. Potrafią wytrwać tym przekonaniu. W jakiś sposób zdają sobie sprawę z tego, że “matka nie jest taka jak wszystkie kobiety. Wszyscy mężczyźni nie są tacy jak ojciec, (…) – poza tym otoczeniem istnieje inne życie”. To nie oszczędza im cierpienia w teraźniejszości, ale sprawia, że nie zostają przez nie zdruzgotane. Ich strategiczne dystansowanie się nie gwarantuje tego, że nigdy nie poznają uczucia bezsilności, lecz pomaga im nie ograniczyć się do tego uczucia.”

“Nasza wizja własnego życia wychodzi poza uczucia z tej chwili. Nasze pojęcie własnego Ja przerasta dzisiejsze przeciwności losu i nieszczęścia.”

Dążenie do skuteczności nie wiąże się z zaprzeczaniem, czy wypieraniem uczuć smutku, nieefektywności, ale ze zrozumieniem, że nie są one trwałym zjawiskiem.
To, że czujemy się bezradni, nie oznacza, że ogólnie jesteśmy bezradnymi ludźmi. To, że w czymś ponieśliśmy porażkę, nie oznacza, że jesteśmy przegranymi. Akceptujemy te uczucia wraz ze świadomością, że są chwilowe, że za moment się z nich podniesiemy i będziemy działać. Działać i dążyć do szczęścia, spełnienia, zadowolenia z siebie.

Źródło: Nathaniel Branden “O poczuciu własnej wartości”
Zdjęcie: visualhunt.com

Polecane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *