Jak podjąć dobrą decyzję
Emocje,  Samoocena

3 pytania, które trzeba sobie zadać, żeby podjąć NAJLEPSZĄ DECYZJĘ!

Nienawidzę podejmować decyzji. Nie jestem w tym dobra, zawsze za długo się zastanawiam. Miętoszę temat w głowie, przyglądając mu się ze wszystkich stron, aż czuję się zupełnie zrezygnowana. Mam tak zarówno w przypadku poważnych, życiowych wyborów, jak i kiedy chodzi o bardziej błahe rzeczy, typu, jaką czekoladę wybrać, jeśli nie ma akurat karmelowej? Wyjść na spacer czy zostać w domu? Dokończyć tę książkę, w której trakcie jestem, chociaż przestała mi się podobać, ale nie lubię zostawiać niedokończonych książek, czy może zacząć tę, która czeka na półce, bo przecież życie i tak nie jest na tyle długie, żeby przeczytać wszystko, co dobre więc szkoda czasu na rzeczy, które mnie nie interesują?

Najlepiej byłoby na podstawie kilku sytuacji wyrobić sobie schemat działania i zawsze postępować w ten sam sposób. Niestety zwykle w zależności od okoliczności dochodzą inne czynniki, które mogą być istotne dla analizy sytuacji i schemat przestaje być użyteczny. ALE możemy używać gotowego zestawu pytań, który w każdej sytuacji pozostaje taki sam, a zmieniają się tylko udzielane przez nas odpowiedzi.
Oto metoda 3 pytań zaczerpnięta z książki Nathaniela Brandena “Jak dobrze być sobą. O poczuciu własnej wartości.”

1. Jakie są wszystkie znane mi CZYNNIKI, które mogą mieć wpływ na moją decyzję?

Świadomy człowiek przed podjęciem decyzji bierze pod rozwagę jak największą liczbę czynników, które mogą być istotne w procesie decydowania. Jedną z oznak zdrowego poczucia własnej wartości jest ukierunkowanie na rzeczywistość – czyli dokładna analiza informacji, które się posiada, a następnie gotowość do zaufania własnemu umysłowi, że na podstawie faktów dokona słusznego wyboru.

2. Jakie są wszelkie przewidywane KONSEKWENCJE mojej decyzji?

By nie żałować dokonanego wyboru, powinniśmy użyć swojej wyobraźni i zastanowić się jakie możliwe konsekwencje pociągnie za sobą dana decyzja. Ludzie czasami wyciszają swoją świadomość, kiedy wiedzą, że konsekwencje mogą być negatywne. Ja na przykład zawsze jak kupuję czekoladę, mówię sobie, że przecież raz to nie zawsze! Od jednej czekolady jeszcze nikt nie przytył! (Świadomie zacierając pamięć o tym, że wczoraj jadłam ciasto, a przedwczoraj Kinder Bueno).

3. W jaki sposób i NA KOGO WPŁYNIE prawdopodobnie ta decyzja?

Nie żyjemy w próżni i wiele naszych wyborów oddziałuje na innych ludzi. Zawsze warto pamiętać, by znaleźć w sobie odrobinę empatii. Jeśli oczekujemy, że bliscy będą brali pod uwagę nasze dobro, gdy podejmują znaczące decyzje, sami również powinniśmy być gotowi pomyśleć o nich.

Nie wahajmy się, by w razie potrzeby zasięgnąć porady czy też poprosić o pomoc innych ludzi, często bowiem ktoś z zewnątrz potrafi dostrzec rzeczy, które nam gdzieś umykają.
I bynajmniej nie chodzi o to, by uzależniać wszystkie nasze wybory od cudzych opinii, ale by w razie konieczności nie traktować tego jako ujmy na honorze. W końcu co dwie głowy to nie jedna.

ZAUFAJ SOBIE

Dajmy sobie kredyt zaufania. Kiedy rozważymy już odpowiedzi na wszystkie 3 pytania, zaufajmy swojemu umysłowi. Mózg to niesamowity organ i kiedy dostarczamy mu niezbędnych danych, on natychmiast zabiera się do przeprowadzania obliczeń i podaje nam odpowiedź, na którą czasami czeka się trochę dłużej niż 30 sekund. Kiedy jednak zestaw danych zostaje przeanalizowany, doświadczamy czegoś w stylu “efektu AHA”. I nagle wiemy co robić.

Zjawisko aha – pojawienie się w umyśle gotowego rozwiązania danego problemu, dzięki inkubacji.
Inkubacja – gdy człowiek intensywnie rozwiązuje jakiś problem, to informacje przetwarzane są przez umysł także na poziomie nieświadomym. Gdy nie zastanawiamy się świadomie nad danym zagadnieniem, mózg może je nadal przetwarzać i opracowywać. Nowe informacje włączane są do systemu pamięci deklaratywnej i opracowywane (najskuteczniej jest zostawić problem na noc, podczas snu nieświadomość nie ma zbyt wielu innych zajęć, może więc zajmować się jego rozpracowywaniem). Ten proces jest także konieczny dla trwałego zapamiętania nowych danych.” Wikipedia

Może się zdarzyć, że już po podjęciu decyzji stwierdzimy, że to jednak był błąd, intuicja zawiodła. Ale zazwyczaj te z pozoru błędne decyzje są po coś. I w dalszej perspektywie okazuje się, że rzekomy błąd zaprowadził nas w miejsce, w którym za nic nie mielibyśmy szansy się znaleźć, gdybyśmy go nie popełnili.

Zdjęcie: visualhunt.com (btw chcę taki hamak! <3)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *