Sprawdzony sposób na to, jak poprawić pewność siebie! Etap 1 – ŚWIADOMOŚĆ

Categories Dobra samoocena
Jak poprawić pewność siebie

Przez długi czas bałam się odezwać w ważnych dla mnie sprawach. W nieskończoność zastanawiałam się co powiedzieć i czy w ogóle coś mówić. Wątpiłam w słuszność własnych decyzji i czułam się nieswojo wśród ludzi. Pewność siebie jest mocno powiązana z poczuciem własnej wartości. Nie będąc przekonanym o własnej wartości, niemożliwe, żebyśmy byli pewni siebie. Kiedy jednak poczucie własnej wartości wzrasta, jesteśmy bardziej pewni swoich opinii, decyzji, postępowania, lepiej czujemy się w otoczeniu ludzi, jak i sami ze sobą. 

Ok, a jeśli chcemy samodzielnie pracować nad podniesieniem naszej pewności siebie, co zrobić? Od czego zacząć? Czy wystarczy powtarzać sobie „jestem pewna siebie”, “jestem pewna siebie”? No nie do końca. To może nam da chwilowy zastrzyk energii i złudnej pewności siebie, ale na pewno nie zmieni stale jej stanu. Zacząć trzeba od podstaw, od bazy. Bazowym narzędziem naszego funkcjonowania, na którym opiera się dosłownie WSZYSTKO, co w życiu robimy, jest rozum. Chcąc więc zacząć od podstaw, należy zacząć od rozumu. Jego rola jest bowiem kluczowa w procesie poprawy, podwyższania poczucia własnej wartości, a co za tym idzie – wzrostu pewności siebie. 

Jak poprawić pewność siebie? Przede wszystkim SZANUJMY SIĘ

Zdarza się wam czasem podjąć decyzję, ale nie rozumieć, dlaczego właściwie dokonaliście takiego wyboru? Dzieje się tak, bo czasami nie uświadamiamy sobie swoich działań. Postępujemy w określony sposób, bo mamy na to ochotę, ale nie analizujemy, czy to jest zgodne z naszymi wartościami, z ustalonymi wcześniej celami. Niejako wyłączamy świadomość, żeby bezkarnie, bez wyrzutów sumienia zjeść pudełko lodów, okłamać, zdradzić czyjeś zaufanie, a przy okazji nadszarpujemy nasz szacunek do siebie.

A szacunek do siebie i poczucie własnej skuteczności są fundamentami poczucia własnej wartości. Pierwsza rzecz, którą powinniśmy zrobić, by siebie szanować i mieć poczucie, że mamy kontrolę nad własnymi działaniami (tym jest wyżej wspomniane poczucie skuteczności), jest uświadomienie sobie swoich działań. Czy wydaje Ci się to błahe? To zastanów się, czy zawsze rozumiesz swoje postępowanie, czy zawsze wiesz, co właściwie zrobiłaś i dlaczego. Kiedy ostatnio powiedziałaś coś, co zraniło drugą osobę? Zrobiłaś to niechcący, czy taki był twój zamiar? Dlaczego tak postąpiłaś? Może masz jej coś do zarzucenia i choć nie przyznajesz się do tego przed sobą, chciałaś by ta osoba poczuła się dotknięta?

Nie zawsze rozumiemy, co właściwie robimy. A jeśli chcemy mieć zdrową, wysoką, niemającą nic wspólnego z arogancją, pewność siebie – powinniśmy dokładać starań, by przyczyny naszego postępowanie było dla nas jasne. 

BEZ UCIECZEK OD NIEWYGODNYCH MYŚLI

Kolejny ważny czynnik zawierający się w korzystaniu ze świadomości, to przyjmowanie do świadomości przykrych faktów. Bez uciekania, racjonalizacji, wypierania. Rzeczywistość nie jest tym samym, czym są nasze marzenia. Kiedy podskórnie czujemy, że coś poszło nie tak, jak powinno, ale nie chcemy o tym myśleć, kiedy przeczuwamy, że ktoś nas okłamuje, ale tłumaczymy go na miliard różnych sposobów, gdy jemy mniej zdrowo, ale zganiamy to na brak czasu, zamiast na brak silnej woli, gdy popełnimy błąd, ale nie przyznajemy się do tego, by nie widzieć siebie w złym świetle, tylko niesłusznie obarczamy winą innych – to znaczy, że uciekamy przed konfrontacją z przykrymi faktami. Korzystamy z wyłączonej świadomości, by nie nadszarpnąć swojego zdania o nas samych, by nie mierzyć się z trudnymi uczuciami, takimi jak gorycz, wstyd, czy żal.

Nasze pragnienia nie mają mocy sprawczej, nie zmieniają rzeczywistości. Nie działają w ten sposób, że nagle kupno nowych butów zamiast zapłacenia za telefon, okaże się słuszne.

Wyłącznie DZIAŁANIE zmienia rzeczywistość. 

ODDZIELANIE FAKTÓW OD NASZEJ INTERPRETACJI

Jeśli czujemy, że ktoś nas zranił, nie znaczy to, że ta osoba jest zła, że zrobiła to umyślnie i że nas nie znosi. Nasze zranienie to nie jest fakt, tylko uczucie. Emocje są reakcją na fakty, a nie faktami samymi w sobie. Jeśli ktoś zarzuca mi złe zachowanie, a postępowałam w zgodzie ze swoimi wartościami, to moje “złe zachowanie” jest interpretacją drugiej osoby, a nie faktem.

Gdy twój chłopak powie ci, że źle wyglądasz w tej sukience, a tobie jest przykro, bo myślisz, że już mu się nie podobasz – jest to twoja reakcja, twoje uczucia, a nie fakt. Faktem są tylko jego słowa, to, że jego subiektywnym zdaniem źle wyglądasz W TEJ sukience. Nie we wszystkich sukienkach, nie zawsze i nie ogólnie, tylko w tej jednej rzeczy. To, że on tak myśli, to jest fakt, a cała reszta to twoja interpretacja. Bo masz wybór, jak do tego podejdziesz. Zamiast się obrazić, możesz z gracją godną czerwonego dywanu, dobrać pasujące buty, mimo wszystko włożyć tę sukienkę i podbijać w niej świat. Oczywiście to, że zrobiło ci się przykro, nie jest niczym złym, najpewniej wynika z potrzeby uznania – po prostu chcesz się podobać swojemu chłopakowi, ale czy on wyrażając swoje zdanie, zrobił coś złego? 

PRZYZNANIE SIĘ DO BŁĘDU I PRÓBA NAPRAWY

Gdy popełniamy błąd, najgorsze dla pewności siebie jest się do niego nie przyznawać. Za wszelką cenę szukać winnego, wymyślać niestworzone historie, twierdzić, że nic nie zrobiliśmy. Popełniony błąd trzeba dostrzec. Później zrozumieć – dlaczego postąpiliśmy w konkretny sposób? Popełnianie błędów jest normalne, ludzkie i zdarza się każdemu. Przyznanie się do błędu nie postawi nas w gorszym świetle, nie sprawi że będziemy wydawać się mniej kompetentni i mniej pewni siebie. Wręcz odwrotnie – przyznanie się do błędu pokazuje, że rozumiesz, że błędy są naturalne i nie określają w żaden sposób ciebie jako osoby. Co natomiast cię określa? Przyznanie się do błędu i próba jego naprawienia. Bo pokazujesz tym, że jesteś na tyle silny, by wziąć na siebie odpowiedzialność za schrzanienie czegoś. By stanąć na wysokości zadania i podjąć próbę naprawy. Nie chowasz głowy w piasek, tylko ponosisz konsekwencje swojego czynu. Postępujesz w zgodzie ze swoimi wartościami.

PODSUMOWANIE

By poprawić pewność siebie, potrzeba czasu i pracy. Świadomego spostrzegania swoich myśli, analizowania własnych zachowań. Niektórym z nas może być trudno na własną rękę pracować nad tym pojęciem, wtedy najlepiej nie czekać, aż magicznie coś się zmieni, tylko skorzystać z pomocy specjalisty. Poprawa jego poziomu może mieć bowiem niezwykle pozytywny wpływ na wszystkie obszary naszego życia. 

W tym wpisie opisuję pierwszy etap podwyższania poziomu pewności siebie. Jest ich łącznie sześć. Wszystkie opracowane na bazie publikacji psychoterapeuty – Nathaniela Brandena. Nie mam doświadczenia terapeutycznego, wpisy tu obecne są więc wskazówkami bazującymi na badaniach psychoterapeutów i mojej analizie, które można wprowadzić w życie dla polepszenia jego jakości. Pewność siebie zdecydowanie można by dopisać do listy 5 powodów, dla których potrzebujesz zdrowego poczucia własnej wartości!  Jeśli jesteś ciekaw dalszych etapów dotyczących tego, jak poprawić pewność siebie, obserwuj I’m Good Enough na Facebooku. Już wkrótce kolejna część.

Polecane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *