Noworoczne postanowienia
Emocje

4 kroki, dzięki którym zrealizujesz swoje NOWOROCZNE POSTANOWIENIA!

“Ideas are easy. Execution is everything. It takes a team to win.” John Doerr

Wyznaczasz sobie noworoczne postanowienia, a po kilku miesiącach orientujesz się, że cele zmieniły się w pobożne życzenia, bo nie udało ci się zrobić nic, żeby je osiągnąć. Obiecujesz sobie, że następnym razem będzie inaczej, że teraz ci się uda, ale za każdym kolejnym razem dzieje się tak samo. Pewnie nie będę zbyt odkrywcza, jeśli ci powiem, że znaczna większość ludzi ma problem z wprowadzeniem swoich postanowień w życie, nie jesteś w tym wyjątkowy.

By zmienić ten stan rzeczy, zaczerpnijmy inspiracji od ludzi, którzy sobie radzą z realizacją celów o wiele lepiej niż ja i ty. Od ludzi, którzy sprawdzili swój system na setkach pracowników, na całych firmach. Po co uczyć się na własnych błędach, jeśli można nauczyć się na cudzych sukcesach? Po co kolejny raz irytować się i być jednym wielkim chodzącym rozgoryczeniem, skoro można tym razem zająć się tematem skuteczniej?

Panie i Panowie – poznajcie OKR! 

Jest to system wyznaczania i realizacji celów, który działa w Google, Intelu i setkach innych firm. Został wprowadzony do Google przez pana o nazwisku John Doerr. Zainspirujmy się nim i dostosujmy do własnych, prywatnych warunków.

OKR to skrót od Objectives Key Results. Cele i rezultaty. Wyznacza się je kwartalnie, czyli na trzy miesiące wprzód. Ale zanim do nich przejdziemy, trzeba skupić się na czymś innym.

1. MISJA

Najpierw dobrze jest sobie wyznaczyć, do czego w istocie zmierzamy. Jakże często bywa tak, że ludzie nie zastanawiają się nad swoimi priorytetami. Nie wiedzą, co jest dla nich ważne, robią rzeczy dla samego robienia rzeczy. A znam aż trzy osoby, którym zajrzenie w głąb siebie i zastanowienie się czego tak właściwie chcą od życia – przewartościowało zupełnie spojrzenie na to, czym się zajmują.

Na czym najbardziej ci zależy?

Co chcesz znaleźć na końcu swojej drogi? Spokój? Spełnienie? Mnóstwo ludzi wokół siebie?

Misja to coś, co trzyma cię przy życiu, to ogólny koncept, ogólna wizja, którą sam dla siebie stworzyłeś lub dopiero stworzysz. Spisz ją raz, a potem uaktualniaj, jeśli coś się zmieni w tobie, jeśli zmienią się twoje priorytety.

Każda misja będzie wyglądała inaczej. Na przykład moja składa się z czterech elementów: rodzina, rozwój, relacje, robota.

W każdej z tych sfer zależy mi na czymś innym. Wszystko to rozpisałam na kilka zdań.

2. Stwórz STRATEGIĘ

Wikipedia podaje: „Strategós oznaczało przewodzenie armii i tworzenie koncepcji walki. Wodzowie w odległych czasach zajmowali się nie tylko ruchami wojsk, lecz odpowiadali także między innymi za: stosunki dyplomatyczne, zaopatrzenie wojsk. Można więc stwierdzić, iż od odległych czasów strategia utożsamiana była z planowaniem oraz odpowiedzialnością za całość działań. Efektem ruchów wojsk miał być odniesiony sukces – wygranie bitwy, wojny.”

Życie to jest w pewnym sensie walka. Ale ty nie jesteś wielkim przywódcą i nie masz do dyspozycji całego wojska. Jesteś wszystkim – strategiem, przywódcą i żołnierzem.

Musisz wymyślić SPOSOBY na wypełnienie twojej misji.

Jeśli w twojej misji zawarłeś, że chcesz zostać aktorem teatralnym, to jakimi sposobami możesz to osiągnąć? Jak osiągnęli to inni? Zrób burzę w swoim mózgu. Napisz wszystko, co przychodzi ci do głowy, a później zbuduj z tego swoją własną strategię. Najlepiej, jeśli raz do roku będziesz ją modyfikował.

Jak realizować noworoczne postanowienia

3. Magiczne OKRy

Wyznacz maksymalnie 5 celów na jeden kwartał. Wynikną z obranej przez Ciebie strategii. Niech będą konkretne i niech stanowią dla ciebie wyzwanie – wówczas, nawet jeśli nie osiągniesz ich w całości i tak zrobisz  więcej, niż jakby były łatwe do osiągnięcia.

Key Result – wyznaczniki osiągnięcia celów. Skąd będziesz wiedział, że cel został osiągnięty? Wymyśl jak zmierzyć twoje cele i zapisz, co będzie znakiem, że udało ci się je wypełnić. To przez brak tego elementu u niektórych z nas większość postanowień noworocznych zostaje niezrealizowana. Nie mierzymy naszych marzeń. Nie robimy z nich poważnej sprawy, nie podchodzimy do nich jak do służbowego zadania, tylko jak do luźnej idei.

W mojej misji, w zakładce „rozwój” zamieściłam, że chcę dobrze się czuć we własnym ciele.

Według mojej strategii, osiągnę to przez zdrowe odżywianie i regularny ruch. Jednym z moich celów na pierwszy kwartał roku jest więc regularne uprawianie aktywności fizycznej.

Dobrze jest dokładnie sprecyzować co mamy na myśli przez tę „regularność”.

U mnie są to ćwiczenia aerobowe 3 razy w tygodniu po 45 minut. Wyznaczniki świadczące, że udało mi się tego dokonać:

  • Zapisuję w kalendarzu każdy dzień z ćwiczeniami. Według moich założeń w styczniu powinnam ćwiczyć 13 razy. Pod koniec miesiąca podliczam więc ile treningów z tych 13 udało mi się wykonać. Obliczam wartość procentową.
  • Po upłynięciu kwartału rozliczam się z trzech miesięcy pracy i sprawdzam na ile procent wykonałam swój cel.

Do każdego celu dobierz maksymalnie 4 wyznaczniki. Dzięki temu jest przejrzyściej.

Po każdym kwartale oceń na ile procent, udało ci się osiągnąć swoje cele. Te, które zostały niezrealizowane – weź pod lupę. Zastanów się, dlaczego zostały zaniedbane, jak możesz to zmienić i czy chcesz w kolejnym kwartale kontynuować ich realizację. Wyznacz nowe. Nadal jednak według swojej strategii.

Całe OKRy powinny zajmować najwyżej jedną stronę a4 – wówczas w każdym momencie łatwo jest do tego wrócić, przypomnieć sobie poszczególne cele i wyznaczniki.

4. ZADANIA

To rzeczy, którymi zajmujesz się na co dzień. To 40 minut ćwiczeń albo jedna lekcja angielskiego, jeśli za cel obrałeś sobie naukę języka. Wyznaczaj codzienne zadania, zgodnie z tym, do czego zmierzasz i z czego będziesz sam siebie rozliczał, gdy upłynie kwartał.

Podsumowanie

Wprowadź w życie i obserwuj, jak nagle stajesz się konsekwentnym człowiekiem, który niby nonszalancko, ale z klasą podąża za swoimi marzeniami, spełniając swoje noworoczne postanowienia 🙂

Dla tych, którzy CHCĄ, ale którym SIĘ NIE CHCE, pomocny może okazać się post: Recepta na uporanie się z lenistwem!

Zdjęcia: visualhunt.com

Pomysł zaczerpnięty stąd:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *