Polubić swój nos
Samoocena

Polub swój nos. Szkoda życia, żeby go nie lubić.

Jeśli by wierzyć, że reinkarnacja nie istnieje, dysponujemy tylko jednym życiem. Traktujemy je jako pewnik, szykujemy się do pracy, czy szkoły, mając stuprocentową pewność, że jutro o 6.25 zadzwoni pierwszy budzik, potem trzy następne i o 8:50 będziemy wysilać swoje szare komórki nad kolejnym zadaniem. A przecież nikt z nas nie wie na pewno, ile ma czasu.

Jeśli dwa przyszłe dni są moimi ostatnimi, to nie mam zamiaru spędzić ich, biczując się w myślach, że czegoś mi brakuje. Urody, błyskotliwości, czy gracji, która pozwalałaby nie potykać się o własne nogi na równym chodniku. Nie mam zamiaru dłużej marnować życia na porównywanie się od innych, bo jeśli tylko sobie na to pozwolę, to zawsze znajdę ludzi, od których będę się uważała za gorszą. A po co?

Myśli biorą się z naszego wnętrza, z przekonań, wartości i z tego, jak postrzegamy rzeczywistość. W zasadzie sami je kreujemy. Możemy więc zapanować nad ich powstawaniem i nad kierunkiem, w którym podążają.

Skoro możesz wybrać, jak myślisz – wybierz dobrze.

Jeśli mogę świadomie zdecydować, jak będę żyć, to wolę żyć ze sobą w zgodzie. Wolę zaprzestać nieustannej walki i prób dorównywania ludziom, których podziwiam. Wolę zaakceptować, że są we mnie cechy, które nie są idealne. Wolę pracować tylko nad tymi, które dadzą mi więcej zdrowia, pewności siebie, życzliwości w stosunku do innych ludzi, i poczucia samorealizacji. A resztę wolę olać. Wolę myśleć, że moja stosunkowo częsta nieporadność i bezsensowne pytania są słodkie, a i że w ogóle to mam artystyczną duszę, która potrzebuje dużo powietrza i obcowania sam na sam z naturą. I nawet jeśli ta dusza jest zbyt leniwa, żeby często tak obcować, wolę myśleć, że jest to wyraz mojej artystycznej nonszalancji.

Patrząc w lustro wolę z ogromną dozą czułości zauważyć pierwszą zmarszczkę na mojej twarzy. Wolę sprawdzić jak się z tym czuję, zamiast pastwić się nad sobą, że najpewniej niedostatecznie dbałam o pielęgnację, skoro w ogóle się pojawiła.

Wolę być odrobinę beztroska i pozwolić sobie na niewiedzę w niektórych sferach. Wolę zostawić te sfery innym. Wolę akceptować swoje słabości.

Wolę siebie lubić, tak po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *