Relacje

Brzydka prawda o tym, dlaczego tracimy przyjaciół

Czy masz czasami tak, że nie możesz znaleźć wspólnego języka z ludźmi, których lubią twoi znajomi? Mamy w sobie szereg różnych cech, a cechy, za które cenią nas nasi przyjaciele, nie muszą być tak samo atrakcyjne dla innej osoby. Pomiędzy ludźmi musi zawiązać się nić porozumienia, żeby zapałać do siebie sympatią. Coś, co często nazywa się bliżej niezidentyfikowaną „chemią”. Jeśli tej chemii nie ma, to jesteśmy w stanie kogoś tolerować, ale raczej nie powstanie z tego przyjaźń. 

Czasem spotykamy w życiu swoje bratnie dusze, takich prawdziwych przyjaciół, dla których jesteśmy w stanie zrobić wszystko, z którymi można porozmawiać, o czym tylko się chce, przy których można naprawdę być sobą, z którymi uwielbia się spędzać czas. Nie musimy przy nich obawiać się, że zabraknie nam tematów do rozmów, a jeśli zdarza się, że wspólnie milczymy, to nie jest to krępujące milczenie, tylko najbardziej naturalne milczenie na świecie. Taki przyjaciel akceptuje nas takimi, jacy jesteśmy, ale kiedy popełniamy błędy i o ile on te błędy dostrzeże – potrafi nam je uświadomić, nigdy jednak celowo nas nie zrani. Widzi i zna wszystkie nasze wady. Taki przyjaciel trwa przy naszym boku mimo wszystko, możemy nie widzieć się z nim nawet kilka miesięcy, ale kiedy w końcu go spotykamy, czujemy, że to jest nasz człowiek i nie chcemy, żeby to kiedykolwiek uległo zmianie.

Ale życie układa różne scenariusze. Nawet takie wyjątkowe relacje potrafią się rozpaść.

Czasami jest jakiś konkretnie poważny powód – kłótnia, nieporozumienie i żadna strona nie chce czy nie potrafi przyznać się do błędu. Ale czasami, czasami po prostu poznałeś chłopaka/dziewczynę i poświęcając cały swój wolny czas jemu/jej, zaniedbałeś tę relację, a potem nie potrafiłeś jej już odbudować.

I kiedy mija jakiś czas, kilka miesięcy, kilka lat – pomimo że na swojej drodze spotykasz mnóstwo cudownych ludzi – ty i tak tęsknisz za tym dawnym przyjacielem. Wtedy zdajesz sobie sprawę, że żadna z tych osób nie jest w stanie zastąpić twojej bratniej duszy, przy żadnej z nich nie czujesz, że moglibyście razem konie kraść. I pomimo że i tak nigdy nie ukradłbyś żadnego konia, to samo uczucie, sama świadomość, że razem jesteście w stanie zrobić tak wiele i znieść tak wiele, daje niezwykłą moc, swoistą pewność siebie, czyni twoje życie lepszym, weselszym. Bo wiesz, że nawet gdyby rzucił cię chłopak, gdyby w twojej rodzinie stało się coś złego, twój chomik by zdechł, twoją twarz pokryłaby szkaradna wysypka, a ulubiony serial ostatecznie by się skończył, to mimo wszystko masz osobę, która z tobą jest. Osobę, która postawi cię do pionu, kiedy zbłądzisz i którą ty niejednokrotnie będziesz musiał stawiać do pionu. Osobę, która polega na tobie tak bardzo, jak ty na niej i która ufa ci tak bardzo, jak ty jej.

Nie jest łatwo spotkać kogoś takiego jeszcze raz.

Jeśli masz w swoim życiu taką relację, to ceń ją najbardziej, jak się da i zawsze znajdź dla niej czas. Nawet kiedy tego czasu nie masz, ale za to masz wszystkie wymówki świata: szkoła, praca, chłopak/dziewczyna, uwierz mi, że zawsze da się znaleźć chwilę na rozmowę, na jeden telefon, na jedno spotkanie. Bo jeśli teraz nie zadbasz o tę przyjaźń, to nie wiesz, czy ktoś nie podbierze ci twojej bratniej duszy. Może i będziecie dalej utrzymywać ze sobą kontakt, może będziesz mógł zapytać co u niej słychać, opowiedzieć o swoich perypetiach w szkole, bo twoja druga połówka nie może już słuchać po raz miliardowy tych samych historii, ale to już nie będzie to samo. Będziesz czuł, że coś się skończyło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *