• samoocena-jak
    Samoocena

    Po co robić rzeczy nieidealne?

    Ostatni wpis na tym blogu pojawił się 18 kwietnia 2019 roku. Kiedy to piszę, kalendarz wskazuje 11 lutego 2020, kiedy to publikuję jest 4 marca. No prawie rok minął. W międzyczasie pisałam kilkukrotnie na fanpage’u i na instagramie. Założyłam też nowe instagramowe konto po to, żeby nie korzystać dłużej z prywatnego profilu do celów blogowych, ale przede wszystkim po to, żeby w końcu się zmotywować, robić więcej, działać, być aktywną i blogować. Dodałam na nowym koncie 6 postów. A potem porzuciłam to konto na kolejnych kilka miesięcy. Ja te przerwy robię tak często i na tak długo, że mój blog ledwie zdąży się troszkę rozkręcić i zyskać kilku nowych czytelników,…

  • Podsumowanie roku
    Emocje,  Samoocena

    10 rzeczy, które mi się w tym roku udały i 121, które nie wyszły.

    Przełom roku to czas, w którym większość z nas wykonuje rachunek sumienia – podsumowanie roku. Podsumowujemy ubiegłe miesiące, zastanawiając się jak wygląda ich bilans. Ujemny, czy dodatni. I zazwyczaj stanowczo siebie nie doceniamy. Obserwując ludzi, którym “się udaje”, którzy wiodą takie życie, jakie my chcielibyśmy wieść, mamy wrażenie, że zrobiliśmy za mało, za wolno, za słabo. A ja wychodzę temu na przekór i mówię Wam: zrobiliście wystarczająco. Co roku z ekscytacją podsumowuję ubiegły rok, staram się wyciągnąć użyteczne wnioski i spisać cele na kolejnych 12 miesięcy. Tym razem zupełnie nie miałam ochoty do tego podchodzić. Czułam, że nie wywiązałam się z tego, co chciałam wykonać w tym roku, prawdopodobnie nie…

  • Odpowiedzialność za siebie
    Samoocena

    Czas o siebie zadbać, bo widzisz – nikt nie przyjdzie nam na ratunek.

    Warunkiem niezbędnym do rozwoju, do zwiększenia poczucia własnej wartości jest wzięcie odpowiedzialności. Zrozumienie, że nikt inny, tylko ty sam jesteś odpowiedzialny za swoje życie. Nie chodzi o to, by odczuwać poczucie winy z tego powodu, ale by zdać sobie sprawę, że sam jesteś swoim panem. Jesteś „podmiotem sprawczym w swoim życiu i zachowaniu”. SIŁA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SIEBIE Niekiedy cierpimy przez zachowanie innych ludzi, przez czynniki zupełnie niezależne od nas. To nie jest tak, że mamy wpływ na absolutnie wszystkie wydarzenia, które dzieją się w naszym życiu. Ale odpowiadamy za nasze reakcje. Odpowiadamy za nasze postrzeganie rzeczywistości. Odpowiadamy za to, czy bierzemy odpowiedzialność za własne życie, czy jego kształt nieustannie uzależniamy…

  • Bezwarunkowa-samoakceptacja
    Emocje,  Samoocena

    Trochę siebie kocham, a trochę nienawidzę.

     „Niektórzy utożsamiają samoakceptację z aprobatą dla każdego aspektu własnej osobowości (czy wyglądu zewnętrznego) i z zaprzeczeniem, że jakakolwiek zmiana czy postęp mogłyby być pożądane. Akceptowanie siebie nie oznacza braku pragnienia zmiany, rozwoju, ewoluowania. Oznacza, że nie prowadzi się wojny z samym sobą – nie zaprzecza się prawdziwości tego, co w danym momencie naszej egzystencji tworzy naszą osobę. To kwestia poszanowania i akceptacji faktów – w tym wypadku faktów odnoszących się do naszego bytu.” Samoakceptacja ułatwia ZMIANĘ Ludzie dzielą się na kilka grup. Jedni wiedzą kim są, drudzy nie wiedzą, inni są w trakcie dowiadywania się, a pozostali nie chcą się dowiedzieć. Ja myślę, że to, kim jesteśmy, w ogromnej mierze zależy…

  • Polubić swój nos
    Samoocena

    Polub swój nos. Szkoda życia, żeby go nie lubić.

    Jeśli by wierzyć, że reinkarnacja nie istnieje, dysponujemy tylko jednym życiem. Traktujemy je jako pewnik, szykujemy się do pracy, czy szkoły, mając stuprocentową pewność, że jutro o 6.25 zadzwoni pierwszy budzik, potem trzy następne i o 8:50 będziemy wysilać swoje szare komórki nad kolejnym zadaniem. A przecież nikt z nas nie wie na pewno, ile ma czasu. Jeśli dwa przyszłe dni są moimi ostatnimi, to nie mam zamiaru spędzić ich, biczując się w myślach, że czegoś mi brakuje. Urody, błyskotliwości, czy gracji, która pozwalałaby nie potykać się o własne nogi na równym chodniku. Nie mam zamiaru dłużej marnować życia na porównywanie się od innych, bo jeśli tylko sobie na to…