Odwdzięczyć
Emocje,  Samoocena

Wcale nie musisz być miły!

Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni wzajemności.
Ktoś ci przyłożył? To mu oddaj.
Ktoś ci coś podarował? Odwdzięcz się albo przynajmniej podziękuj.
Ktoś jest dla ciebie miły? Nieważne, że go nie lubisz, też bądź miły.
Jako dorosły człowiek odkrywasz, że świat nie zawsze tak funkcjonuje. Że jeśli będziesz oczekiwać od ludzi wzajemności, głęboko się rozczarujesz. Bo świat to nie jest dolina mlekiem i miodem płynąca.

Robert Cialdini – profesor psychologii społecznej pracujący na uniwersytecie w Arizonie – zajmuje się badaniem wywierania wpływu na ludzi. Wyróżnia sześć różnych technik. Jedną z nich jest reguła wzajemności.

We wszystkich społeczeństwach znane jest zobowiązanie wzajemności. A rozpowszechnione poczucie przyszłego zobowiązania sprawia, że żadnych zasobów nie tracimy bezpowrotnie. Bo jeśli poświęcisz swój czas, by komuś pomóc, ten ktoś będzie zobowiązany, by w przyszłości w jakiś sposób ci się odwdzięczyć, by poświęcić dla ciebie swoje zasoby. I taki stan rzeczy trwa wśród ludzi od wieków. Nic dziwnego więc, że nadal jesteśmy wychowywani w poczuciu obowiązku odwzajemnienia się za różne przysługi, czasem nawet nieproszone. Z jednej strony to zjawisko ułatwia wiele spraw w życiu społecznym, a z drugiej strony jest pułapką, w którą dajemy się złapać.

Czujemy się zobowiązani do odwzajemniania przysług, o które wcale nie prosiliśmy.

Czasem jest wręcz odwrotnie: robiąc dla kogoś coś miłego, w podświadomości zapisujesz sobie to wydarzenie i potem oczekujesz „spłaty długu”. Potrzebując pomocy, zwracasz się do kogoś, komu kiedyś pomogłeś i nieoczekiwanie okazuje się, że ta osoba wcale nie ma wobec ciebie poczucia zobowiązania. A to dlatego, że jednak nie zawsze i nie na wszystkich reguła działa. Znasz na pewno ludzi, którzy biorą wszystko, co mogą, proszą o twoją pomoc, ale kiedy ty potrzebujesz czegoś od nich, okazuje się, że nie możesz na nich liczyć.
Dostali wcześniej to, co chcieli i nie czują, że powinni jakkolwiek się odwzajemnić.
I wiesz co? Mają rację.

Daj światu i ludziom to, co chcesz i co jesteś w stanie dać.

Ale załóż z góry, że nikt ci się za to nie odwdzięczy.
Ktoś potrzebuje twojego wsparcia? Wesprzyj go, jeśli chcesz, jeśli cię na to stać, jeśli czujesz się na siłach, ale nie oczekuj, że gdy będziesz w takiej samej sytuacji, możesz liczyć na tę osobę. Bo dorosły świat często rządzi się innymi prawami.

Wydawało mi się, że wzajemność obowiązuje zawsze.

Ale takie podejście jest błędne i ograniczające. Sprawia, że stajemy się niewolnikami własnych zasad i własnej wizji świata. Nie postępujemy tak, jak naprawdę chcemy, tylko tak, jak należy.

A czy nie przyjemniej byłoby po prostu zachowywać się tak, jak masz ochotę i nie spisywać ciągle w głowie osób, którym musisz się odwdzięczyć? Czasami to poczucie odwzajemnienia jest silniejsze od nas, w innych sytuacjach szczerze odwdzięczamy się za jakąś przysługę, bo zwyczajnie mamy na to ochotę. Najczęściej jednak robimy to, bo wydaje nam się, że trzeba, że w innym razie spotka nas społeczne potępienie.

Bądź oddany innym ludziom, jeśli chcesz, ale przede wszystkim przyjaciela dostrzegaj w sobie. Licz na swoje wsparcie i swój szacunek. Koniec końców jesteś zdany na siebie, a osobą, dla której najbardziej na świecie liczy się twoje dobro – jesteś ty sam.

Źródło: Robert B. Cialdini „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka.”, 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *