Relacje

Wszystko, tylko nie płacz, kochanie!

– Nie chce mi się żyć, faceci są okropni, zostałam zwolniona z pracy, a rodzina od dawna mnie nie wspiera, dlaczego to wszystko właśnie mnie spotyka Grażynko? No powiedz, wytłumacz mi, dlaczego tak jest – zasmarkana od płaczu Halinka domagała się odpowiedzi na pytania, miętosząc w ręku nowiutką, zakupioną w Ikei poduszkę Grażyny.

– Nie wiem Halinko, nie wiem, nie mam pojęcia, przecież wszystko z tobą w porządku, jesteś piękna, mądra, wszystko będzie dobrze, mówię ci, tylko nie płacz już, proszę, nie płacz. Przestań płakać, głowa do góry i mówię ci, że wszystko się ułoży. – odrzekła Grażka, modląc się w duchu, żeby poduszka pozostała w nienaruszonym stanie po spotkaniu ze zrozpaczoną, smarkającą Halinką.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie tak bardzo boją się łez? Dlaczego, gdy mamy ochotę się przy kimś rozpłakać, to powstrzymujemy się, patrzymy w górę, odbiegamy myślami od sytuacji, byleby tylko nie dopuścić do wylewu łez? Dlaczego nie lubimy płaczu?

Płacz jest dla słabych?

Przez wielu ludzi płacz odbierany jest jako przejaw słabości. Ktoś, kto płacze jest słabszy od człowieka, który mimo wszystko się trzyma i jest twardy. Po drugie płacz to często oznaka, że ktoś się czymś przejmuje, jest to w pewien sposób obnażenie swoich emocji. Po trzecie gdy ktoś płacze, robi się nam automatycznie szkoda tej osoby, jest nam przykro, że ona płacze, chcemy więc żeby to uczucie ustało i często wydaje nam się, że jeśli ktoś przestał płakać, to oznacza, że czuje się już lepiej. Po czwarte płacz bywa oznaką bezradności. A ta bezradność dotyka nie tylko osoby płaczącej, ale i tej, przy której się płacze. O ile przy bliskiej płaczącej osobie zwykle nie mamy problemu, jak się zachować, bo pierwsze co naturalnie przychodzi nam do głowy, to przytulenie, pokazanie naszemu bliskiemu, że ma w nas oparcie – o tyle im dalszy stopień bliskości, tym trudniej te łzy przyjąć i sobie z nimi poradzić, bo nie wiadomo co powiedzieć, ani jak się zachować.

Czy płacz jest czymś złym? Dlaczego uczymy dzieci i siebie nawzajem, że okazywanie emocji jest niepożądane, albo jedyną pożądaną emocją, którą mogą widzieć inni, jest radość? A i to nie we wszystkich sytuacjach.

Radź sobie sam.

Funkcjonuje wśród ludzi takie ciche przekonanie, że złość, bezsilność, smutek, są emocjami, z którymi najlepiej, żeby każdy sobie radził sam i którymi nie powinniśmy nikogo obarczać. A człowiek w końcu jest istotą społeczną i czasami występują w nim takie uczucia, które trudno zaakceptować, kiedy się je miętosi w samotności. Zdrowymi i szczęśliwymi ludźmi są najczęściej ci, którzy potrafią otwarcie mówić o swoich uczuciach, problemach, oczekiwaniach i którzy nie myślą, że coś jest z nimi nie tak, dlatego że zdarza im się te „złe” emocje czuć. Rozumieją, że to zupełnie naturalne i w razie potrzeby zwracają się z nimi do kogoś, komu ufają.

Według badań Bowlby’iego, które zostały przeprowadzone w latach sześćdziesiątych – dzieci, którym opiekunowie zapewniają czułość i zainteresowanie, kiedy z czymś sobie nie radzą, mają większe szanse być w dorosłości osobami lubianymi, pewnymi siebie, otwartymi oraz tworzącymi bliskie więzi. Jeśli opiekunowie okazują od najmłodszych lat dziecku zainteresowanie, to dziecko wierzy, że jest tego warte, kształci to więc u niego również poczucie własnej wartości. To badanie dowodzi, jak ważne dla naszej samooceny jest otrzymywanie wsparcia w trudnych momentach, pokazuje również, że warto być wsparciem dla innych, szczególnie dla dzieciaków.

No, no, łatwo się mówi!

Mimo, że nie postrzegam płaczu jako czegoś złego i myślę, że drugiemu człowiekowi  będzie lepiej, kiedy da upust emocjom poprzez łzy, mimo wszystko pierwsze co mam ochotę powiedzieć osobie, która płacze przy mnie, to oczywiście „nie płacz, wszystko będzie dobrze!”.
Tak więc puenta na dziś to: Bądźmy pocieszeniem dla ukochanych ludzi i płaczmy, jeśli chcemy.
Ale w ramach rozsądku oczywiście, bo jeśli nieustannie mamy ochotę płakać, to może z kimś trzeba o tym pogadać 🙂

Zdjęcie: serial „How I met your mother”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *